Moi rodzice pochodzą z rodzin rolniczych. Całe życie pracowali ciężko, często wyjeżdżali za granicę, zarabiali mało, ale bardzo wiele oszczędzali – to właśnie pozwoliło im zgromadzić majątek na tyle duży, aby jeszcze w sile wieku stać się milionerami.
Rodzice mojej dziewczyny są dokładnie w wieku moich rodziców. Jej rodzice również pracowali ciężko, przez całe życie zarabiali bardzo dużo, ale nie potrafili oszczędzać. Żyli od pierwszego do pierwszego i nadal tak żyją nie mając dosłownie nic. Dwa auta i córkę, to wszystko co mają.
Czego chciałbym nauczyć Ciebie z historii obydwu tych rodzin? Aby codziennie jeść ryż i ziemniaki, aby móc więcej oszczędzać? Nic z tych rzeczy!
Aby osiągnąć finansowy sukces (mam na myśli życie bez stresu, nieskrępowane surowymi prawami kapitalizmu) nie należy postępować jak żadna z powyższych rodzin.
Jeśli chcesz prowadzić swoje wymarzone życie, bez finansowych kajdanek… musisz grać do obu bramek – zarabiać dużo ORAZ nauczyć się oszczędzać.
Więc zacznijmy rozmawiać o pieniądzach.
To nie jest temat do wstydu, więc rozmawiajmy o tym otwarcie.
Ile to jest zarabiać “dużo”?
Według zdecydowanej większości społeczeństwa, czyli ponad 90% ludzi, “zarabiać dużo” oznacza zarabiać więcej niż średnia krajowa, czyli w 2022 roku kiedy piszę ten tekst jest to ponad 6 tys. złotych.
Natomiast zarabiać bardzo dużo, oznacza (+/-) dochód w wysokości większej niż 2-krotności średniej krajowej. Na obecny rok będzie to więc ponad 12 tys. złotych.
Jeśli czytasz ten artykuł, mam szczerą nadzieję, że jesteś w grupie osób, które zarabiają dużo lub bardzo dużo. 😉
Jeśli uważasz, że plotę bzdury bo wszyscy Twoi znajomi z korpo zarabiają dużo, bądź bardzo dużo… to weź głęboki oddech i przyjmij mojego wirtualnego liścia na swoją piękną twarz. 🙂
Obudź się! Jesteś w elitarnym gronie osób. Jesteś w czołówce społeczeństwa, do którego trwa nieskończony wyścig szczurów. Top of the top! Jesteś obiektem odwiecznych westchnień ludu. Jesteś self-made! To właśnie tutaj. Meta. Wygrałeś/aś. Jesteś w wąskim procencie najbardziej bogatych.
Nadal nie masz mieszkania?
Żyjesz od pierwszego do pierwszego?
*kolejny liść na twarz*
To nic takiego, a raczej coś zupełnie normalnego.
Dzielisz los z milionami Polaków. Na szczęście Ty nie musisz tak żyć.
Brak własnego mieszkania NIE JEST KWESTIĄ TWOICH ZAROBKÓW. Wydatki potrafią być zaskakująco elastyczne, zmieniają się wraz z Twoją pensją. To trochę jakby wsadzić kota do wybranego przez Ciebie naczynia. Jeśli wsadzisz kota do dzbanka, kot przyjmuje kształt tegoż właśnie dzbanka.
Czy to oznacza, że kot jest gazem lub przyjmuje stan ciekły? Nie. Tak samo Twoje przychody nie muszą równać się wydatkom.
Jeśli na studiach zarabiałeś/aś kwotę X, to na koniec miesiąca zostawało z tego 0 złotych. Jeśli po studiach Twój los się poprawił, podwajając zarobki do 2X, wydatki również wzrosły do 2X… Teraz być może zarabiasz nawet 4X, ale na koniec miesiąca na koncie i tak widnieje kwota bliska zeru….
Czy Twój los się poprawił? Moim zdaniem nie.
Mimo, iż teraz stać Cię aby zamawiać jedzenie z dowolnej restauracji minimum raz w tygodniu… egzystujesz w takim samym poczuciu niestabilności jak niegdyś.
Są tysiące badań i opracowań na ten temat.
Aż niewiarygodne, że nadal nic z tym nie robisz!
Problemem nie są Twoje zarobki.
Musisz nauczyć się oszczędzać!
Właśnie po to powstał ten blog.